Jak to wygląda

Jak to wygląda

wtorek, 23 września 2014

W końcu mam swoje miejsce, gdzie mogę sobie ulżyć.

Ukraina. Ukraina jest nam potrzebna na plaster do dupy. Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie prosię. Przysłowia są mądrością narodu. Podobno.
Mądry naród może posiadać mądrość - to naturalne.


Pojechaliśmy tam raz, na przełomie 2004 i 2005 roku, po to, żeby pokazać swoje wsparcie dla pewnego człowieka.
Wiktor Juszczenko, bo o nim mowa, wygrał wybory prezydenckie w 2005 roku na Ukrainie i jednym z pierwszych jego działań była promocja państwowych instytutów trudniących się Geschichtspolitik*.Tak się jakoś dziwnie składa, że ukraińska polityka historyczna jest butaprenem dojebana do dwóch organizacji, od których choćby przyszło tysiąc atletów (...) nie odspawasz. OUN i UPA. Banderowcy.

tak na marginesie, to właśnie popierany przez polskich gównojadów z Wiejskiej Juszczenko zrobił ze Stefka Bandery bohatera narodowego, a miało to miejsce 22.01.2010.


O większego trudno zucha, jak był Stefek Burczymucha! .. pardon, Bandera. Tyle o tym, co siedzi we łbach Ukraińcow.

Zaobserwować to zresztą nietrudno było już w lutym 2014 roku na Placu Niepodległości w Kijowie, nad którym powiewały czerwono-czarne flagi. Flagi UPA.
I co? I po raz kolejny na przestrzeni 10 lat silna grupa pod wezwaniem naszych małosolnych, ale zdrowo popieprzonych politykierów ruszyła kawalkadą na Ukrainę by... wspierać tych, przed którymi kawałek mojej rodziny spierrrrrrdalał z Kresów w obawie o własne życie. Ale spoko, nie ma problemu. Wolność, Europa, bla bla bla, trzeba pomóc sąsiadowi.

W 2004/2005 roku, opłacana przez nas wycieczka polityków za wschodnią granicę, żeby mogli sobie pomarańczowymi ścierkami pomachać była czymś zabawnym; Kwaśniewski pojechał się napić wódki, Doniu z Liberem i jeszcze paru nagrało jakieś kawałki, które później katowała ESKA. Czad. Brakowało waty cukrowej i Maryli Rodowicz. Była tylko Edzia Górniak, z tego co pamiętam.

10 lat później zmienił się kolor sztandarów, ewidentnie łączący zadymiarzy z Kijowa z potomkami ludzi, którzy dążyli do tego, by krwi lachów było po kolana, a nasi włodarze co? "Hej szable w dłoń" i jazda.

- Jasiu, jak będziesz jadł tyle czekolady, to ci zęby wypadną!
- Mój dziadek dożył prawie 100 lat i miał wszystkie zęby.

- Bo pewnie nie jadł tyle czekolady!
- Nie, pani Kowalska. On się w nieswoje sprawy po prostu nie wpierdalał

 Jak tak dalej pójdzie, to nie dożyjemy 100 lat jak dziadek Jasia ze wszystkimi zębami. Cieszymy się "Wolnością" raptem 25 lat, a już się kurwa rusza wszystko od czwórek w górę...

Człowiek uczy się na błędach? Tak, pod warunkiem, że wie kiedy je popełnia. A niektórzy od 10 lat grzeją banią w ścianę i są wielce zdziwieni, że i łby ich bolą, i ściana stoi.

Dobranoc.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz