u mnie będzie 29 i chwatit.W Moskwie wisiał plakat: "50 liet CCCP". Pewien młodzieniec dopisał "i chwatit".
Ludzie debilnieją w postępie geometrycznym, a mi już czasem słów brakować zaczyna, żeby to na twarzoksiążce publikować. Polakom robi się tatar z mózgu, media prześcigają się w tym, które są lepsze, "prawdziwsze", szkoły wypuszczają w dorosłe życie stado jednokomórkowych baranów, którzy czekają aż im się dupę podetrze i tak dalej, i tak dalej.
Łot de fak!? ... się pytam! Co się takiego wydarzyło na przestrzeni ostatnich 10 lat, że - niczym Niemiec, który płakał jak sprzedawał - moi nauczyciele z liceum, ślący joby na moją klasę, ze łzą w oku mnie i moich ziomków wspominają?
Absolutnie wszystko, co mnie wkurwia, wynika z głupoty ludzkiej. Nieważne czy jest związane z polityką, sztuką, życiem codziennym, wyższymy sferamy, nieważne; wspólnym mianownikiem jest zawsze ktoś, albo całe wesołe stadko ktosiów, którzy mają IQ rozwielitki, a czują się ważni.
I takie ewenementy będę w przypływie swoich wkurwów opisywał.
Na dzień dobry szybki przedruk porannego upływu żółci z twarzoksiążki.
Polacy są mistrzami świata nie tylko w piłce siatkowej! Nasi piłkarze dali mnóstwo powodów do radości wszystkim. Szkoda tylko, że nie piłkarze z (jebać jebać) PZPN, a ci z PZPS.
Właśnie. Piłkarze. Piłkarze siatkowi. w 10 sekund po wypowiedzi Prezydenta RP (kłaniać się przed funkcją, gimbaza, nikt wam nie każe przed człowiekiem) wszędzie zaczęły pojawiać się wpisy jak to Komorowski pozdrowił piłkarzy... Jak bym człowieka nie lubił, tak umiem jedną rzecz - słuchać kontekstu. Skoro piłka siatkowa, to i piłkarze. I kropka. Poza tym gimbaza naśmiewająca się ze starannej wypowiedzi (jak na pełnioną funkcję przystało), a na codzień używająca języka złożonego z ix-o, ix-de, lol, cb i innych tworków przerywanych co chwila "kurwą" jest widokiem żałosnym.
Jesteśmy mistrzami świata w głupocie.
Uważam się za Polaka i patriotę. Mimo wielu jego wad, bardzo cenię sobię Piłsudskiego. Za wiele rzeczy, wieloma jednak mi podpadł. Tu działa matemayka plusów i minusów, nieważne. O kim ten akapit? O Maleńczuku.
Powiedział to co powiedział. I uwaga! On również uważa się za patriotę.
Piłsudski kiedyś powiedział "Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę". Patriotyzm, moi mili, to nie jest bezmyślne klepanie po pupci i używanie czułych słówek. Jak każda miłość zresztą, a miłością do swojego kraju patriotyzm przecież jest. Sam klnę na Polaków, bo bebechy mi się czasami przewracają jak nas - jako naród - obserwuję. Sam klnę na Polskę. Nie jako na kraj, bo kraj jest piękny i najwspanialszy na świecie, ale jako państwo. A to jest do dupy.
To, że pan Maleńczuk ceni sobie kulturę rosyjską? Ja też. Jako jedną z wielu, bo jest to kultura stworzona przez Czajkowskiego między innymi, a za tym gościem przepadam. Tylko Chopin bardziej mnie relaksuje.
Tymczasem obserwuję w sieci wysyp epitetów, że beztalencie, że prostak... Sorry, do dużej części Polaków trzeba po prostacku, żeby dotarło. Przykre to, ale coraz bardziej prostackim narodem się stajemy.
To, że pan Maleńczuk pije rosyjską wódkę? Rosjanie są mistrzami w robieniu gorzały, tak samo jak my w robieniu miodów pitnych. Jak mam jeść gówno w talarki krojone, albo szynkę z dzika - wybieram szynkę z dzika.
Nie można Rosji postrzegać przez pryzmat ich prezydenta debila i statystyk ile osób go popiera, bo czekista zawsze będzie czekistą, a pierwsze przykazanie socjologów mówi "nie ufaj statystykom, których sam nie spreparowałeś".
Dodatkowo każdy, kto ma cień pojęcia o geografi politycznej zgodzi się, że z ruskimi powinniśmy się kumplować. Ciężka to byłaby przyjaźń. Czy z winy ruskich? Niestety to NAS określano mianem enfant terrible Europy.
Dariusz Michalczewski!
Nie należy winić mojego imiennika, za głupoty jakie ostatnio pierdoli gdzie popadnie. Jeśli ktoś nie jest w stanie spojrzeć na tego wielkiego niegdyś sportowca z przymrużeniem oka, niech poprosi szwagra/stryjka/ojca/wujka* (niepotrzebne skreślić) o pomoc w małym eksperymencie.
Michalczewski stoczył w życiu około 200 walk (150 jako amator, 50 jako zawodowy bokser). Do tego dochodzą sparingi, treningi itd. Zaokrąglijmy to wszystko do 365.
Eksperyment ma polegać na tym, że osoba, która się go podejmie, każdego z 365 dni, przez 10 minut otrzymuje od wyżej nieskreślonego ciosy w łeb deską świerkową czterostronnie struganą o przekroju 38x140.
I pogadamy za rok. Zaczniemy od pytania ile to jest 5x9, a później przejdziemy do próby sensownej wypowiedzi.
Na koniec o bojkocie piwa Ciechan. Jak się dowiedziałem dlaczego najliczniejsza grupa społeczna w Polsce bojkotuje ten fantastyczny trunek, to aż poszedłem do sklepu go kupić...
Ze środowiskami LGBT w Polsce zaczyna się dziać to samo, co z kolorem skóry i rasą na świecie. Każdy, kto nie z nami - przeciw nam. Oczywiście pod warunkiem, że nie jesteś biały. Jak jesteś biały, to przejebane; na pewno jesteś faszystą!
Publiczne chwalenie się tym, że się lubi w dupę jest ok. Wyzywanie od "jebanych heteryków" jest ok. Powiedz swoje zdanie - jesteś homofob, faszysta i katolib.
Polecam swoją drogą bojkot takich firm jak:
Yamaha, Honda, Suzuki, Kawasaki, Mazda, Opel, Volvo, Ford, Toyota, Chrysler, Saab, BMW.. i tak dalej, i tak dalej.
Czemu? Bo są homofobiczne. Bazują wszak na silniku parowym z 1711 roku.
W 1705 T. Newcomen i J. Cowley opatentowali maszynę parową. W 1711 stwierdzili, że najlepiej jest, jeśli tłok działa w cylindrze ruchem posuwisto-zwrotnym. W cylindrze. Nie w rurze wydechowej.
Zbojkotujcie proszę silniki.
Nie będzie korków. Joł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz