Czy górę wzięło to, że w 1918 roku wróciliśmy na te mapy po 123, a w 1945 "tylko" po 6 latach obcej okupacji? Dla mnie to najmniej istotne.
Naród wspaniały, tylko ludzie kurwyTego, który wypowiedział te słowa, nikomu przedstawiać nie trzeba. Ja osobiście podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami, bo... tak niestety jest. Nigdy w historii, ale to absokurwalutnie nigdy nie byliśmy tak ani germanizowani, ani rusyfikowani, jak w czasach obecnych sami się amerykanizujemy.
Amerykanie wcale nie są tacy źli... Oni najpierw napadną, a potem przeproszą
Nie twierdzę, że USA są złe. Powiem więcej - jest w Amerykanach dużo cech, których powinniśmy się nauczyć. Jest to między innymi miłość do swojego kraju, szacunek do czyjejś pracy; pochwalanie pracy, którą ludzie codziennie wykonują i mogę tak jeszcze dużo wymieniać.
Tymczasem my chłoniemy wszystko za przykład dam coraz głupsze programy w telewizorze, jak Warsaw Shore.
Cieszy mnie, że od kilku lat w Polsce zmieniliśmy trochę podejście do obchodów 11.11. Tak, wiem, niektórzy przeginają z patriotyzmem przez machanie różowymi sztandarami i wożenie czekoladowych ptaków po mieście, wiem też, że było to w Dzień Flagi, ale to właśnie na tej fladze skupiamy się 11.11.
Pamiętam jak kilka lat temu, zanim jeszcze zginął pod Smoleńskiem, defiladę 11 listopada prowadził Janusz Zakrzeński - sobowtór Józefa Piłsudskiego. Były chorągiewki, flagi, było wesoło! Zajebista sprawa! Czemu mamy patetycznie, smutno i z glutem na nosie obchodzić święto, które dało nam wolność i niepodległość?! Ma być radośnie!
Kolejna dość istotna sprawa. Czy zasłużyliśmy na niepodległość? Czy ją przede wszystkim mamy, czy ją szanujemy? Nie chcę wchodzić w niuanse, bo może mnie dopaść seryjny samobójca, ale uważam, że Polacy są narodem jak mają topór na karku. Teraz tak jakby nam obcięto jaja. Jesteśmy tacy bezpłciowi, bez poczucia własnej wartości, bez poczucia bycia Polakami.
Jeden podpierdala drugiego, a trzeciego najchętniej utopiłby w łyżce wody. Coś się nieźle spierdoliło gdzieś po drodze od 1918 roku...
Czy nas obca siła naprawdę musi za ryj krótko trzymać, żebyśmy poczuli się narodem? Kiedyś śpiewaliśmy po cichu Rotę, bo za śpiewanie głośno były bęcki. Chodzi mi o fragment "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz". Teraz plują nam wszyscy z polskim rządem na czele. I co? I jajco. Nic kompletnie.
Cieszcie się rodacy niepodległością, nawet tak złudną, póki ją macie. Cieszcie się z bycia Polakami i nie rozkminiajcie dlaczego to 11.11 a nie 7.05 jest Świętem Niepodległości, tylko traktujcie każdy jeden dzień jako takie święto. Kochajcie Polskę. Miejcie swój rozum, swój honor, swój charakter i swoje przekonania. Bierzcie od innych narodów to, co najlepsze, a nie tylko chłam najgorszego sortu, szanujcie siebie przede wszystkim, ale i siebie nawzajem.
Wtedy może przetrwamy kolejne 96 lat. Tego Wam i sobie życzę w ten piękny dzień :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz